Eindhoven
Dutch by Design
Over the past two decades an outpouring of artistic excellence has propelled Dutch design to the vanguard of contemporary cool
Tekst / Words: Anna J. Kutor
For a modern look at Holland, one that ignores the canals, clogs, cheese and windmills, check out its design. Dutch innovation excels in Eindhoven, a city of just over 200,000 inhabitants situated in the southern part of the Netherlands.
The city’s jumping-off point for all things form-and-function is Design Academy Eindhoven (Emmasingel 14, www.designacademy.nl). Conceived as an art school in 1947, it shifted its focus to design during the 1980s, and became a haven for those honing their creative skills.
It occupies a sweeping concrete complex called De Witte Dame (The White Lady), the one-time headquarters of the Philips light bulb factory. It boasts a decidedly unconventional curriculum, forged under the 10-year leadership of trend-forecaster and chairwoman Li Edelkoort, with disciplines such as the furniture-focused "Man and Living" and the sustainable, heart-and-mind accented "Man and Humanity". It has spawned some of the most influential designers, including Job Smeets, Piet Hein Eek and Hella Jongerius, many of whom have returned to their alma mater as faculty members.
"In the past, the majority of the academy’s graduates left to find work in the Randstad conurbation [a region comprising Amsterdam, Rotterdam, The Hague and Utrecht], whereas now they choose to stay in the Eindhoven area and develop a career here," says Robert Jan Marringa, programme manager of Design Connection Brainport (DCB) (John F. Kennedylaan 2, www.designconnectionbrainport.nl). DCB is a strategic public-private plan of action that supports and inspires all artists in the design and technical industries, having developed over 30 projects since its 2005 launch. The Design Incubator project, for example, provides a practical and financial boost to start-up designers; the Creative Conversion Factory unites inventors, investors and manufacturers in the spirit of open innovation, and NL4Design concentrates on increasing the export activity of Dutch design. "The technology profile in products is now on the rise," Marringa adds. "Product design used to be the name of the game, but now products are closely connected to services and in the future, products will be directly serving services."
Reflecting the latest in design-driven technological developments is Royal Philips Electronics (High Tech Campus 5, www.research.philips.com), an Eindhoven-based global conglomerate established in 1891. Making the most of its own high-tech strengths, the company’s most eye-catching and revolutionary project of late has been the redesign of Eindhoven’s urban lighting (www.lightcity.eu). Philips’ new-age lighting master plan gives the city’s streets, significant structures and community hotspots a holistic, energy-efficient light treatment. The High-Tech Campus Viaduct, for example, is a new bridge linking a highway with the city’s technology precinct that is enveloped by a mosaic of illuminated glass panels, and Parktheatre, a culture complex whose façade is swathed in vibrant LED lights carried out by architect Arie van Rangelrooij and light designer Herman Kuijer.
Visually more expressive is an atmospheric, four-and-a-half-metre clock hanging in the crossroads of the Woensel shopping arcade on the northern tip of town. A modern interpretation of the city’s coat of arms depicting three trumpets, this three-armed timepiece changes in colour throughout the day, glowing pale yellow in the morning, reddish-purple around five o’clock tea time, settling into a soothing deep blue at night. As this moody ticker by Yksi Design demonstrates, substance and style can easily coexist. As Eduard Sweep, one of the founding members of the creative unit, explains: "The LED-backlit panels shift in sync with nature’s rhythm, so you get a sense of time passing even if you can’t read a clock."
With their shared enthusiasm for fashion-forward forms, fabrics and production methods, Yksi Design (Stratumsedijk 47-49, www.yksi.nl) is the realisation of Leonne Cuppen, Kees Heurkens and Eduard Sweep’s dream to offer alternative but accessible furniture and interior décor items. Commissions include the styling of the Essink sports centre, the new Restaurant Cruydenhuisch and a slew of one-off pieces for international design shows. Yksi Design’s shop and showroom is on the street level of Designhuis (Stadhuisplein 3, www.designhuis. com), a cultural institution run by Design Connection Brainport, Yksi Design, Design Academy Eindhoven, Van Abbemuseum and the municipality of Eindhoven.
"There’s a hands-on, working mentality in this city and the design community is very close-knit," says Kiki van Eijk, a 31-year-old design guru. In her studio (Klokgebouw 53, www.kikiworld.nl),she dreams up furniture and furnishings with an inspiring narrative and exuberant colour palette. The Knick Knack ceramics which pay tribute to household trinkets, the layered Patchwork Cabinets and the plush-and-squishy looking "soft" furniture and accessories actually made of ceramics, all fuse art-world finesse with intelligent manufacturing processes. She is the curator for Design Connection Brainport’s delegation of designs to Milan’s prestigious Salone Internazionale del Mobile furniture and design fair in April. "Dutch design is very autonomous and self-producing, so we will focus on highlighting this conceptual character."
Zelda Beauchampet, one of the youngest Academy designers, exemplifies the modish approach. Her label, Zlda (Kanaalstraat 4, www.zlda.nl) is unmistakably urban, filled with jewellery, fashion accessories and graphic pieces that appeal to both traditionalists with modern tastes as well as highbrow hipsters. The knuckle-duster-meets-Disney style Handscape rings, the recycled-glass Verre Vertical candlestick holders and Mr. Neckless, graphic necklaces made from Mr. Potato Head part lookalikes due to be sold in New York’s MoMa gallery this Spring, are all a case in point.
Holenderski design
Od ponad dwudziestu lat w Holandii powstaje awangarda designu.
To już nie kanały, drewniane saboty, sery, wiatraki… To Holandia 21. wieku, gdzie naprawdę warto sprawdzić, co piszczy w designie.
A innowatorów w tej dziedzinie nie brak w Eindhoven, położonym na południu mieście, gdzie mieszka ponad 200 tysięcy osób.
Tutaj ustanawia się nowe trendy w formie i funkcji oraz przełamuje stereotypy ekspresji artystycznej, przede wszystkim dzięki Akademii Designu w Eindhoven (Design Academy Eindhoven, Emmasingel 14, www.designacademy.nl). Kiedy założono ją w 1947 roku, była szkołą sztuk pięknych, ale w latach 80. stała się przystanią dla adeptów designu, pragnących rozwijać tutaj swoje zdolności twórcze.
Akademia mieści się w budynku De Witte Dame (Białej Damy), byłej fabryce żarówek Philipsa. Może poszczycić się niekonwencjonalną historią – głównie dzięki zasługom dziesięcioletniego przewodnictwa Li Edelkoort, która specjalizuje się w przewidywaniu trendów. Dzięki niej w Akademii przeprowadzono takie kursy, jak "Człowiek, życie i mieszkanie" – o projektowaniu mebli, czy "Człowiek i ludzkość", podkreślający wagę ekologii, rozwagi i uczuciowości. Akademię ukończyło wielu wpływowych designerów, wśród nich Job Smeets, Piet Hein Eek i Hella Jongerious. Byli tudenci często wracają do swojej alma mater jako wykładowcy.
- Kiedyś było inaczej – po studiach absolwenci wyjeżdżali szukać pracy w konurbacji Randstad (regionie Amsterdamu, Rotterdamu, Hagi i Utrechtu). Teraz zostają tutaj i odnoszą sukcesy – mówi Robert Jan Marringa, kierownik programu Design Connection Brainport (John F. Kennedylaan 2, designconnectionbrainport.nl). DCB to publiczno-prywatna inicjatywa wspierająca i inspirująca artystów pracujących w dziedzinach designu i nowoczesnych technologii. Od startu w 2005 roku zrealizowała już 30 programów, jak choćby "Design Incubator", który finansuje początkujących projektantów. Inne przykłady ciekawych osiągnięć DCB to "Creative Conversion Factory" – łączący wynalazców, inwestorów i przedsiębiorców w duchu innowacyjności – czy "NL4Design", koncentrujący się na zwiększeniu wydajności eksportowej holenderskiego designu. – Teraz zwiększa się nacisk na profil technologiczny projektowanych produktów. Produkty ściśle łączą się z usługami – a w przyszłości będą im służyć – dodaje Robert Marringa.
Połączenie technologii z designem uwidacznia się w działaniach Royal Philips Electronics (High Tech Campus 5, research.philips.com), globalnej korporacji założonej w Eindhoven w 1891 roku. Philips odniósł znaczący sukces, przeprojektowując system oświetlenia miejskiego Eindhoven (lightcity.eu). Ten rewolucyjny projekt podkreśla linie ulic i budynków miasta, a także pozwala efektywnie oszczędzać energię. Dzięki niecodziennemu sposobowi regulacji świateł, na planie Eindhoven pojawiło się kilka nowych, wartych zwiedzenia obiektów. Na przykład, wiadukt prowadzący na High-Tech Campus łączy obecnie autostradę z prawdziwą perełką technologii, rozświetloną mozaiką szklanych przezroczystych paneli. Prawdziwie zalany wibrującym światłem jest też Parktheatre – kompleks kulturalny o fasadzie rozbłyskującej tysiącami lampek LED, zaprojektowany przez architekta Ariego van Rangelrooija oraz mistrza oświetlenia Hermana Kuijera.
Jeszcze bardziej ekspresywny i imponujący jest zegar o wysokości 4,5 metra, zawieszony w pasażu handlowym Woensel. Na skrzyżowaniu alejek zainstalowano tam ciekawą, nowoczesną interpretację herbu miasta, przedstawiającego trzy trąbki. Zegar zmienia swoje kolory w miarę upływu dnia – od jasnożółtego o poranku, poprzez purpurę po południu, aż do łagodnego błękitu w nocy. Dzieło stworzone przez Yksi Design jest dobrym przykładem na to, jak w prosty sposób można połączyć styl i głębszą treść. – Podświetlone panele zmieniają się w rytm natury, dzięki czemu łatwo zauważyć upływ czasu – nawet, jeśli nie zna się na zegarku – podkreśla Eduard Sweep, jeden z założycieli działu kreatywnego studia.
Razem z Leonne Cuppen oraz Keesem Heurkenem, Eduard Sweep zrealizował swoje marzenia, zakładając Yksi Design (Stratumsedijk 47-49, yksi.nl). Dzieląc z współpracownikami entuzjazm dla nowoczesnych form, materiałów i metod produkcji, Sweep zaprojektował kolekcję mebli i dodatków nietypowych, ale wciąż przystępnych. Kalendarz studia pęka w szwach, a wśród zleceń znalazły się projekty pojedynczych przedmiotów na międzynarodowe wystawy designu, urządzenie wnętrz ośrodka sportowego Essink czy niedawno otwartej restauracji Cruydenhuisch. Przystudyjny sklepik (nazywany przez Sweepa pieszczotliwie "porodówką"), otwiera podwoje przed propozycjami młodych projektantów. Tuż przy nim leży Designhuis (Stadhuisplein 3, designhuis.com), niezwykła instytucja kulturalna, od 2007 roku zarządzana wspólnie przez Design Connection Brainport, Yksi Design, Akademię Designu, muzeum Van Abbemuseum i władze miasta.
- W tym mieście designerzy chętnie współpracują – twierdzi Kiki van Eijk, trzydziestoletnia guru designu, założycielka własnej marki i absolwentka Akademii z 2000 roku. Van Eijk dzieli studio (Klokgebouw 53, kikiworld.nl) ze swoim partnerem, Joostem van Blieswijkiem, i tworzy meble, dodatki, a nawet sztućce o pełnych energii kolorach. W jej kolekcji przyciąga wzrok ceramika, która przypominając wyglądem plusz, oddaje hołd domowym bezużytecznym świecidełkom, przy czym zapewnia światową jakość dzięki inteligentnemu procesowi produkcji. Swoją kolekcją Kiki zdobyła sobie najwyższe uznanie wśród utalentowanych Holendrów i została kuratorką kolekcji Design Connection Brainport. W ostatnim tygodniu kwietnia zaprezentuje produkty Brainportu na prestiżowej mediolańskiej wystawie mebli i designu Salone Internazionale del Mobile. Czy obawia się tego wyzwania? – Holenderski design jest niezwykle autonomiczny i samowystarczalny. Na włoskich targach zaakcentujemy konceptualizm charakterystyczny dla naszej branży – stwierdza Kiki.
Zelda Beauchampet, jedna z najmłodszych projektantek z Akademii, jest idealnym przykładem artysty zorientowanego w świecie tego, co w designie jest modne. Zarówno tradycjonaliści, jak i nonkonformistyczni intelektualiści są zachwyceni jej marką Zlda (Kanaalstraat 4, zlda.nl). Charakter jej biżuterii, galanterii, dodatków czy projektów graficznych jest w stu procentach miejski. Zaprojektowała świeczniki Verre Vertical ze szkła z recyklingu i pierścionki-kastety w stylu disneyowskim. Natomiast jej naszyjniki (które wyglądają jak Pan Ziemniak z Toy Story) trafią tej wiosny do sprzedaży w nowojorskiej galerii MoMa. Beauchampet podkreśla, że w Eindhoven da się zrobić karierę. – Zabawa dopiero się zaczyna – mówi z determinacją.




